Dziś deszczowy dzień. Ale to nic. Ubraliśmy deszczaki i powędrowaliśmy do Domu Carla i Gerharta Hauptmannów, a następnie zeszliśmy do miasta. Po powrocie zjedliśmy obiadokolację i rozpoczęliśmy rozgrywki gier. Cóż to były za emocje. 4 sześcioosobowe drużyny walczyły zacięcie. Następnie szybkie mycie i wspólne oglądanie meczu. Czas na odpoczynek, bo jutro ruszamy w góry!